wtorek, 9 marca 2010

Candy - moje pierwsze - ogłaszam :)

Z pewną dozą nieśmiałości....bo nie wiem czy ktoś będzie miał ochotę wziąć w nim udział, ale tak czy inaczej zaryzykuję ;) :)
Powód? Nie ma jakiegoś konkretnego - chęć podzielenia się cząsteczką swoich prac i paroma drobiazgami, radość z tego, że mnie samej udało się wygrać :) No i na pewno fakt, że najzwyczajniej w świecie dojrzałam do tego ;) :)


Zasady takie jak zawsze :) Komentarz, olinkowane zdjęcie u siebie na blogu. Jeśli ktoś nie posiada bloga oczywiście również zapraszam, proszę tylko zostawić namiary do siebie.
Do wygrania mój ostatni tildowy śpioch, a właściwie śpioszka :) (więcej jej zdjęć w poscie "Śpioszka inna niż wszystkie" ); dwa poradniki: "Jak układać kwiaty" i "Jak dekorować stół" oraz książka "Poduszki - ponad 100 propozycji".
Życzę udanej zabawy - na komentarze czekam do 3 kwietnia - 4 kwietnia losowanie w imieniny miesiąca....a przede wszystkim w piękny Świąteczny dzień :) :)

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i życzę miłego wieczoru :)

poniedziałek, 8 marca 2010

Wyróżnień moc i mały drobiazg dla...

W ostatnim czasie dostałam sporo wyróżnień, za które jeszcze raz gorąco i szczerze dziękuje. Nawet jeśli jest to źle oceniana przez niektórych forma łańcuszka, myślę sobie, że to jednak bardzo miłe, gdy ktoś kogo wcześniej się nie znało docenia Ciebie i twoje prace i daje Ci w ten sposób tego wyraz. Także ja tam jestem jak najbardziej za ;) Dziś dziękuję czterem kochanym kobietkom, a są nimi:

Bovary i deZeal - takie cudo od nich dostałam:


Delfinka - uraczyła mnie diamentami :) :


Annaszka - całą wystrzałową serią:

Noooo.....to by było na tyle.... części łatwej i przyjemnej....z przekazywaniem zawsze mam probleeema, pewnie jak każdy, w całym gąszczu blogów wybrać tak niewiele.

Wyróżnienie od Delfinki mogę przekazać jednej osobie i jest nią:

Atena z "Drewnianej szpulki"

Całą reszta wyróżnień powędruje do:

Anny "W wolnym czasie"
Kasi "Czas relaksu"
Fuerto "Na trzecim pięterku"
Anii "Pierwsze kroki w obłoki"
Wygodnej "Wygodnej robótki"


uffff, teraz wy sie martwcie co z tym zrobić ;) :D

***

A teraz taka malutka wzmianka. Do Annaszki dotarł mój skromny upominek, także moge go zaprezentować, w sumie nic takiego, ale żeby formlności stało się zadość... :)
Czajniczek oczywiście powstał pod wpływem mojego cudownego zakupu u Peninii, mam nadzieję, że nie będzie zła, że skorzystałam z inspiracji ;)

Pozdrawiam Dziewczyny! Słoneczko za oknem więc kroi sie sympatyczny dzień :) Duzo umiechu Wam życzę. Buziaczki!

WYGRAŁAM CANDY!!!!!!!!!!!!!!!!!

Muszę, muszę to napisać bo rozpiera mnie tak niesamowita, przeogromna i dzika radość, że nie potrafię jej nawet wyrazić!!!! :)))))))
Jak co ranek robię sobie przy kawce przegląd blogów i co widzę?..... w co nie wierzę?....
Candy na Manualnie.pl ....trafiłam na ten blog przypadkiem i po raz pierwszy, poprzez właśnie candy ....gdy zobaczyłam jak pieknę rzeczy robi właścicielka bloga ( przepraszam ale nie znam nawet imienia) nie mogłam wyjść z podziwu. Do notesu i zakładki wzdychałam potajemnie, ale bez większej nadzieji na to, że kiedyś będę ich posiadaczką.........a tu taka niespodzianka!, tak cudowna! Wiem nienormalna jestem, ale nie potrafię przestać dziko się cieszyć :D Haaaa, mam najpiękniejszy Dzień Kobiet dzięki drugiej kobiecie :) Przynajmniej na tą chwilę ;)

A teraz patrzcie czego będę posiadaczką....:))))) CUDO!!!!!!!! /zdjęcia zapożyczone/
DZIĘKUJĘ!!!!! DZIĘKUJĘ!!!!!!!DZIĘKUJĘ :)))))))))
A Wam życzę równie szczęśliwego dnia!!!!!

niedziela, 7 marca 2010

Śpioszka inna niż wszystkie :)

Szycie jej było dla mnie wspaniałą zabawą, ponieważ jest ona totalną improwizacją, bez ustalonego wcześniej w głowie planu. Jedyny jaki był to to, że chcę ciemnoskórą śpioszkę ;)
Wszystko w niej jest inne - od koloru "skóry" zaczynając, na piżamce i włosach kończąc.
Efekt końcowy ocenicie same, osobiście jestem zadowolona, choć troszkę się bałam, że okaże się lekkim niewypałem. Przy szyciu piżamki ćwiczyłam falbanki i marszczenia, przy czapeczce również ;) Pierwszy raz się z tym zmagałam i stwierdziłam, że nie jest to jakieś mega trudne jak może wyglądać z boku. Teraz zasypię was lawiną zdjęć mojej czarnoskórej, ziewającej piękności ;)
A na koniec, moje ziewające trio. Tak na pamiątkę - jak wszystkie. Strasznie szybko topnieją mi te moje cudczki, często nie mam się kiedy nimi nacieszyć :) Z całej mojej gromadki na tą chwilę została mi tylko ta trójeczka ;) Ciesze się, że moje prace sprawiają innym przyjemność i stanowią miłą ozdobę domu, to niebywale uskrzydlające. Jeszcze parę miesięcy temu nigdy bym w to nie uwierzyła, życie zaskakuje nas na każdym kroku. Ja "pani ekonomistka - ścisły umysł" szyjąca laleczki :D Ale wiecie co? C u d o w n i e mi z tym :)
Dziękuję Wam za wszystkie odwiedziny, uwielbiam czytać Wasze komentarze, cieszę się bardzo, że mam możliwość poznawać Was coraz lepiej i oglądać każdego dnia Wasze piękne prace. Dzięęękuje, że jesteście - przytulam mocno! :)
Miłej niedzieli życzę, a sama uciekam piec serniczek :)

piątek, 5 marca 2010

Dobranoc...

...pomyśleliśmy, że zanim wskoczę do wanny, powiemy Wam jeszcze "dobranoc". My to znaczy ja i Śpioch, który się właśnie narodził ;) Jest strasznie śpiąco - ziewający, a ja do tego męczyłam go przed snem sesją zdjęciową, chyba nie był szczęśliwy :D Tak czy inaczej jakoś przetrwał ;) Śpioszek powstał z myślą o pewnej przemiłej Pani Dorocie, która dla towarzystwa różowej Śpioszki zapragnęła jeszcze męskiej - niebieskiej wersji. Nie wiem czy akurat ten Śpioch będzie jej pasował na partnera, ale może akurat ;)



Na koniec, chciałam jeszcze wyrazić swój ogromny żal i złość na wstrętny śnieg, który nie odpuszcza i znów zawitał na mym ogrodzie.....ehhhh, oby jutro zniknął....
Dobrej nocy Dziewczyny, pozdrawiam ciepło i życzę udanego weekendu :)

czwartek, 4 marca 2010

Niespodzianka od...

Dwa dni temu dostałam śliczną paczuszkę od Annaszy - dziękuję Ci Słoneczko! Chlapnęłam kiedyś zachwycając się jej kurczaczkami, że też chcę takie no i dobra duszyczka mi zrobiła :D Są zachwycające!!! Zresztą zobaczcie same:

Aleeee to nie wszystko moje drogie, w paczuszce jeszzcze były takie pięęęękne zawieszki - tadam!
Szczęściara ze mnie, co?
W związku z tym, nie pokaże Wam nic z moich "szyciowych" dokonań, gdyż zajęta byłam niespodzianką dla Anii, którą jutro wyślę ;) No chyba, że Ania nie lubi niespodzianek i chce zaakceptować prezent ;-b :D
W produkcji są również dwa nowe śpioszki, myślę że zostaną wystawione na światło dzienne lada dzień.
Poza tym nic nowego, córcia przeziębiona nie chodzi do przedszkola, przez to czasu na szycie mam znacznie mniej, gdyż jet niezmiernie absorbująca :)
Na ogrodzie coraz więcej oznak wiosny, nie ma już ani jednego płatka śniegu.... choć akurat w tym momencie świeci słonko i pada to białe dziadostwo ;) Mam nadzieję że to chwilowy epizod.
Miłego dnia życzę Wam dziewczyny, a Tobie Aniu jeszcze raz gorąco DZIĘKUJĘ!

poniedziałek, 1 marca 2010

Wianek królisiowy :)

Jestem już w domku. U Martuchy oczywiście było wspaniale, nacieszyłyśmy się sobą, podładowaliśmy akumulatory i musi nam wystarczy na kolejne trzy miesiące :) Niestety o szyciu czy jakimkolwiek tworzeniu przy czwórce dzieci nie było mowy. Na luzie siadałyśmy dopiero ok 21:30-22:00, a o tej godzinie niestety natchnienie miałyśmy jedynie na objadanie się i błogie lenistwo w swoim towarzystwie. No ale nie ukrywam szycia trozkę mi brakowało :) To już chyba uzależnienie. Więc dziś po wstępnych popowrotowych pracach domowych, od razu zabrałam się za wykończenie mojego królisiwego wianka. Zostały mi w sumie kwiatuszki tylko i czapeczka królisi, dlatego moge podzielić się z Wami efektami. Podoba mi się. Jego miejscem docelowym jest przedpokój. Muszę podziękować cioci za cudny lniany materiał w kwiatki bo nie mogę się nim nacieszyć. Kolorystyka jest iście w moim typie :) I cudnie wpaja mi się w umaszczenie moich pomieszczeń. Także w kuchni mieszkają gąski w tej tonacji, a w przedpokoju zamieszka króliś :) W raaaazie gdyby ktoś się w nim bardzo zakochał, to oczywiście przeżyyyyję (zrobię sobie drugiego ;-b ).
A oto toto ;) :

Biorąc pod uwagę dzisiejszą aurę musiałam zrobić zdjęcia z lampą, dlatego efekt jaki jest każdy widzi :) Troszkę naświetlone, ale myślę, że da się dostrzec jego piękno ;) :D haha
Dobra dorzucę jedno bez lampy takie najbardziej znośne:

A na koniec chciałabym Wam jeszcze dziewczyny polecić śliczne pisaneczki zrobione przez moją Gosię :) Gościnnie wystawiłam je na Fairy House - polecam są śliczniusie ;)

Dziękuję pięknie Wszystkim obserwującym i odwiedzającym mnie osobom. Wasza obecność jest bardzo motywująca :) Zachęcam do choć krótkiego ujawnienia się, tak miło jest poznać nowe osoby :) Pozdrawiam wszystkich bardzo,bardzo, bardzo....ciepło i serdecznie.