piątek, 11 lutego 2011

Pochwała klasyki

Witam ciepło!
Zostałam poproszona o uszycie klasycznego Tildowego króliczka w pasiastej sukienusi. Pomyślałam, że od razu machnę do niego towarzystwo. No bo jakby nie było co dwa króliczki to nie jeden ;)
I tak to powstały dwie koleżanki. Mam nadzieję, że "pasiasta" spełni oczekiwania swojej nowej właścicielki.
Na żywo prezentują się uroczo.




Dziś tak króciutko, bo pogoda jakoś nie nastraja...mokro...szaro...wciąż pada deszcz.
U nas od przyszłego tygodnia zaczynają się ferie, oby były...słoneczne i zielone ;-) A co :)
Tymczasem pozdrawiam Was ciepło i udanego weekendu życzę :*


środa, 9 lutego 2011

"Wiosenką" mnie zwą ;)

Witam Was ciepło w ten piękny słoneczny dzień :) Straszą, że jeden z ostatnich, ale ja im nie wierzę. We mnie już wiosna gra i dlatego powstała kolejna króliczka...Wiosenka. Skąpana w niebieściutkiej kurteczce jak w błękicie wiosennego nieba. Królują tu wszystkie wiosenne kolorki, cała jest radosna, ciepła i sądzę, że urocza :) Widziałam ją już oczami wyobraźni gdy szyłam jej siotrzyczkę z poprzedniego postu, powstanie jeszcze jedna w tonacji różowo - wrzosowej ;)
Dziękuję Wam za liczne, miłe komentarze , wiem że troszkę przeze mnie narzucone ;)))), ale tak czy siak przemiłe. Pochwalę się jednak, że mimo wszystko króliczka  do udanych należy, bo Pani która ją zakupiła zdradziła mi w sekrecie, że wypatrzyła ją jej jedenastoletnia córeczka, która stwierdziła, że jest "najpiękniejsza  ze wszystkich, które widziała w całym internecie". Możecie sobie wyobrazić jak urosłam :) Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję.
No to dziś Wiosenka, może też podbije czyjeś serduszko.




I bez płaszczyka:



A co robi moja sunia gdy ja ciężko pracuję?
Oto co wyczynia ;) Aniołkowe "włosy" mi niszczy!!! :D

A później udaje zmęczone niewiniątko :)

Wspominałam, że jestem w niej bezgranicznie zakochana? :)
Jest wspaniaaaała i cudowna

***
Chciałabym podziękować jeszcze kochanym dziewczynom za wyróżnienie, a otrzymałam je od: - Anny, Uli, Theyooka , Paulki,
Przepraszam, że nie przekażę ich dalej, ale jest tyle utalentowanych dziewczyn i każa zasługuję na uwagę i wyróżniene. Ponadto będę mało oryginalna, ale najbardziej cieszy mnie Wasza obecnośc i komentarze za które dziękuję z całego serca :))

Milego dnia Wam życzę!




sobota, 5 lutego 2011

Sama słodycz... :)

Jeszcze cieplutka, świeżuteńka, przed chwilką skończona... :) Bardzo chcę Wam ją od razu pokazać, bo straszniem z niej duuumna ;) Słodzieńka jest i śliczniusia. Nie wiem czy zdjęcia robione wieczorem oddadzą jej urok, ale no poprostu...muszę ;) Jutro dorobię w świetle dziennym i dodam.
Przepraszam, że tak mało skromnie, no ale czasami zakochujemy się w jakiejś swojej pracy miłością największą no i dziś przypadło na tą królisię ;)
To chyba ta pogoda tak mnie twórczo nastroiła, siedziałam sobie z kawką i dłubałam i dłubała i wydłubałam...
Inspirację na buźkę-nosek zaczerpnęłam od mojej idolki, której prace są dla mnie wzorem. Uwielbiam ją za te wszystkie detale i perfekcję wykonania. Na pewno znacie ten blog, ale w gwoli ścisłości jak macie ochotę zajrzyjcie tutaj i powzdychajcie ;)
Ciałko króliczka natomiast jest z szablonu Tilda, z leciutkim przedłużeniem uszek. Cała reszta to już moja absolutnie prywatna improwizacja. Nawet kurtałkę sama wymodziłam nie mając szabloniku, więc zupełniem szczęśliwa ;)
Dooobra wystarczy tej paplaniny przedstawiam moją słodycz hahah ;)






Fajna? No powiedzcie, że fajna ;-b :))))
Żartuję oczywiście i we wspaniałym nastroju życzę Wam miłego wieczoru :)
Buziaki :***

piątek, 4 lutego 2011

Królisia

Witam Was ciepło po dość długiej przerwie...jak na mnie ;) Niestety obawiam się, że bardzo Was rozczaruję, gdyż nie będzie wysypu prac...mówiąc wprost - miałam tydzień błogiego lenistwa. Moja przyjaciółka kochana /ta sama i najdroższa od...20 lat! ;)/, przyjechała do mnie na ferie z dzieciaczkami bo akurat u nich się zaczęły. A ponieważ widzimy się przy dobrych wiatrach najczęściej dwa razy w roku musałyśmy się sobą nacieszyć. Także wierzę, że będziecie wyrozumiałe ;)
Dzieci były zajęte sobą, a my spędzałyśmy czas głównie na....szukaniu lokali, oglądaniu mebelek, zabawek itp. Marta nakręciła się na założenie Klubiku dla dzieci, w swoim regionie /okolice Zielonej Góry/. I stąd moje pytanie do Was kochane duszyczki, czy któraś z Was ma może jakieś doświadczenie w tym temacie, każda wskazówka by była dla niej przydatna bo na necie jak to zwykle bywa masa sprzecznych informacji...
Przechodząc do standardowej tematyki, pokażę Wam dziś tylko skromniusią króliczkę. Zaczęłam ją w niedzielę odleżała swoje i skończyłąm wczoraj po wyjeździe Marty :)
Proszę bardzo oto ona:





Uszyta z przypadku, od tak :)
Za namową kochanej Kaprys zgłaszam swoją Królisię na Szufladowe wyzwanie pt. "Zapach Miłości"

***
Dziękuję za przemiłe życzenia dla mojej Alicji i tyle ciepłych słów o mojej psiuni ukochanej ;)
Zakochana w niej jestem bezgranicznie - całkowita przylepa panci. Słodka, radosna, rozbrykana, rozczulająca ;) Nic dodać nic ująć :)
Pozdrawiam Was serdecznie i udanego weekendu życzę!

piątek, 28 stycznia 2011

Nella :)

Przedstawiam Wam Nellę - naszego nowego, ślicznego, uroczego, kochaniutkiego, radosnego domownika :)
Nella ma 6,5 tygodnia i jest cocker spanielką.



Na początek taka krótka seryjka, bo jak zapewne się spodziewacie od dziś będę Was zamęczac jej zdjęciami :D
***
No i jeszcze na koniec Alusia z podziękowaniem dla swoich ukochanych, zdolnych cioć.
Z okazji 5 urodzinek dostała od nich takie wspaniaości!
Dziękujęmy PIĘKNIE :D

Uściski i pozdrowienia dla Was wszystkich!

czwartek, 27 stycznia 2011

Kuchenne Anielinki cz.2

Dziś Anielinki  do prześlicznej, ciepłej i gustownej kuchni Tabu. To tylko moja luźna propozycja, Gosia prosiła o faceta i dziewuszkę, ale coś faceta nie czuję w tym akurat ciałku. Kombinowałam, ale taki jakiś nijaki i niezbyt klimatyczny  wychodzi. Więc wstępnie uszyłam dwie Anieliczki, bo taka wizja mi się wkradła, ale oczywiście nic nie narzucam, jak trzeba będzie podumam nad chłopem!... ;)



***
A tak poza tym to okrutniem przeziębiona :(  Dzieci na szczęście mimo antybiotyków funkcjonują na pelnych obrotach i gdyby nie spordyczny kaszel choroby by nie było po nich widać. Wychodzi na to, że wirusy upatrzyły sobie teraz mnie - ale nie dam się ;)
Dziękuję Wam za liczne komentarze, ależ one dodają radości!
*REDENEVAL - thanks :*:)))!
*MARTA - dziękuję Ci ślicznie, zaraz lecę zapisać się na Twoje wspaniałe candy :)
*SYLWERADO - czekam z niecierpliwością na Twoje kolejne Anielinki, choć cuda które tworzysz poza nimi w sumie wszystko rekompensują. Podusie z ostatnich postów - rewelacja :)
 *MAGDA G. - dziękuję ślicznie, wkrótce się odezwę na gg - wypijemy kawkę bo bardzo Cię ostatnio zaniedbałam :) Buziaki!
*MAGICZNA FABRYKA - dziękuję, że zawsze znajdziesz da mnie chwilkę :)
*AIRA ART - ślicznie ci dziekuję za miłe słowa :)
*INES - buziaki  - za to "mniam" :)
*KINIA - cieszę się, że jesteś! :*
*JOMO - duszyczko moja Kochana....Ty, Ty już wiez co ;) :*
*ANNASZKO - kolejnym powodem dla którego wypatruję wiosny z cłych sił jest fakt, że w końcu się spotkamy, bo przez tą zimę to same schody....buziaki kochana!
*ANETO - dziękuję pięknie :)
*KASIU - dziękuję i pozdrawiam cieplutko :)
*ARSDECORIA - Mariolu, a ja teeeże teraz mam pyszną kawusie ;) podrzuć tylko ciateczko ;) Mam nadzieję, że już będziesz trafiać wyłącznie na profesjonalne sklepy internetowe ;) Psiuńki masz urocze! A synuś....cudny!
*RENATKO25 - dziękuję pięknie!:)
*RENI - cieszę się, że zaglądasz. Twoje ostatnie prace mnie oczarowały!  Pozdrawiam ciepło :)
*APASJONATA - dziękuję ślicznie i zapraszam częściej :)
*IWONNO - dziękuję pięknie, i takkk zdróweczka poproszę:)
*KARINO - dziękuję za odwiedzinki i przede wszystkim za wyczerpującą opinie  :) I wiesz co....złamałam się. Dziś przyjedzie moje Słoneczko ;) Ale o tym w kolejnym poście. Bardzo się cieszę. Z pewnocią odezwę się na maila, bo teraz będę Cię zamęczać stosem szegółowych pytań :D Jeszcze raz bardzo dziękuję :)
*DANUSIU - śpię Kochana, śpię i to bardzo dobrze, poza tym to szycie idzie coraz sprawniej, szczególnie gdy szyjesz coś po raz kolejny ;) Dziękuję Ci ślicznie za miłe słowa :) Coś wspominałaś, że na maila się odezwiesz...? ;)
*ULCIU - dziękuje Ci ślicznie :) A na latte każda pora jest dobra ;)
*KASICZKO53 - łącze się z Tobą w bólu uziemienia, w sumie to masz lepiej bo ciebie wirusy oszczędziły :)
A jak tam kolejny śpioch? Powstanie? :) :*
*LOLA - Muchas gracias LOLA!:) Besos de los polacos ;)))
*MARYSIEŃKO - byłam u Ciebie i osobiście sprawdziłam :) Wszystko wspaniałe - śliczne, równie dopracowane i rozświetlone - tak trzymaj pracowita kobietko!:)
*DINY - Dank je wel! Ik nodig je opnieuw uit:)
*DECOU GALERYJKA - dziękuję Agnieszko pięknie:)
*EMILKO - ja tam byłam tylko troszkę nie bardzo rozumem, bo  hafciarka to ze mnie średnia ;) Czy to ma być blog z różnymi pracami?... Pozdrawiam.
 ***
Przepraszam, że tyle się rozgadałam, ale nie mogłam pozwolić żeby Wasze przemiłe komentarze pozostały bez echa :)
Na koniec nadmienię jeszcze króciutko, że dziś z nami zamieszka nowy, piękniusi domownik :D Już się nie mogę doczekać... :) Nic więcej Wam nie zdradzę, pochwalę się w kolejnym poście ;-b
Miłego dnia Kochani! Dziękuję jeszcze, że tak licznie bierzecie udział w moim Candy. Ponieważ liczba osób przekroczyła 100 z pewnocią na tej jednej nagrodzie nie poprzestanę i zmontuję kilka pocieszajek :)))
Buziaki!  




poniedziałek, 24 stycznia 2011

Caffe Latte...

Witam ciepo...
za oknem słoneczko, piękny błękit niebia i to białe...coś. W sumie ok...jak musi niech leży, ale w marcuuuu to już podziękuję zdecydowanie :) To za oknem, a co w domku? - dzieci chore, popołudniu idziemy do lekarza żeby ich osłuchał, niby tragedii nie ma, ale ten kaszel zbyt długo trwa, no i pomalu wirusy zaczynają przechodzić na resztę domowników - czyli m.in. na mnie, a to niedopuszczalne ;)
Dziś serwuję caffe latte dosłownie i w przenośni...zapraszam serdecznie :)






Aniołki powstły na zamówienie. Wierzę, że się spodobają - no fajne są ;)
I tyle na dziś, tak króciutko.
Miłego dnia Wam życzę!