Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gąski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 kwietnia 2011

Zwalniam obroty...

Witajcie Kochani.
Dobrnęłam do końca z zamówieniami Wielkanocnymi, także bardzo się cieszę bo najbliższy tydzień będzie mijał na zdecydowanie wolniejszych obrotach. W końcu zajmę się moim domem tak jak powinnam.
Wychodzi na to jednak, że święta spędzimy w minimalnym składzie rodzinnym. Nasze rodzeństwo ma małe dzieci i obawiam się niestety, że nie będą chcieli do nas wpaść z wizytą ;) Powód? Dziś odkryłam u moich dzieci - ospę więtrzną. Było do przewidzenia - w przedszkolu istna epidemia, no ale wizja spędzenia z nimi w domu dwóch tygodni, bez możliwości wyjścia gdziekolwiek jawi mi sie straszniście ;) Opowiedzcie troszkę o Waszych doświadczeniach - może jakieś małe wskazówki? Jak zminimalizować, na co uważać, jak nie zwariować? Gosia z Leniuchowa właśnie ma za sobą ospę z Robercikiem i jak sie jej nasłuchałam to wychodzi na to że najlepeij uciec i wrócić po wszystkim ;)))
Nic to, damy radę - jak zawsze :)
Przejdźmy jednak do rzeczy,ja tu o jakichś wirusach zamiast o konkretach. Moje robótki wielkanocne, zamknęło zamówienie Asi - jak się okazało mojej prawie sąsiadki :)
Poprosiła o parkę beżowych króliczków, gąskę gospochę 2, trzy serdusza i trzy gąsinki patyczkowe.
Króliczki w beżach należą do moich ulubieńców, bardzo, bardzo je lubie! Przedstawiam Wam Asiaczkowe zamówienie:




Gąska Gospocha 2


Gąski i serdusia do kompletu:




Mam nadzieję Asiu, że i Ty i osoby przez Ciebie obdarowane będą zadowolone z prezentu.
***
A teraz temat Wielkanocny, ale troszkę z innej strony.
Jako aktywna mama jestem w przedszkolnym komitecie rodzicielskim, a jakże ;) Jutro organizujemy mały kiermasz wielkanocny, no i przypadły mi w udziale stroiki. Dyrekcja kupiła półprodukty i trzeba coś z nich było wykombinować. Nie zaszalałam niestety przez ten notoryczny brak czasu ale coś tam wymodziłam.
Ponieważ nie lubię samego plastiku fantastiku wcisnęłam swoje gąski ;)




;)
I wiecie co jeszcze poczyniłam na ten kiermasz...pierwsze w życiu styropianowe jajeczka :)
Na pierwszy ogień poszło to jajo - improwizacja totalna, dlatego kolorystyka taka sobie /tylko takie kwiatki miałam na stanie ;)/

Takie "amerykanckie" się wydaje ;))))
A drugie zrobiłam takie:

Może ktoś się skusi ;)
***
I tyle moi Kochani na dziś. Uciekam do moich zakropkowanych dzieciaczków ;)
Uściski i serdeczności dla Was!
Janeczko dziękuję za karteczkę :***
Miłego, słonecznego weekendziku Wam życzę :)

środa, 6 kwietnia 2011

Niezmiennie gąskowo i wiosennie...

Witam Was cieplutko,
wpadłam na chwileczkę wrzucić nowe gąski. Szyłam je dla pewnej miłej Anetki - pozdrawiam ciepło i ślicznie dziękuję raz jeszcze za zamówienie. No i kolejna "Różyczka" się uszyła na życzenie Magdy :) Dziś mi się nie udało, ale jutro z ranką ją wyślę Madziu.
Także jak widzicie u mnie dość monotematycznie...gąski, królisie, gąski, królisie...;) Dziękuję, że jeszcze wytrzymujecie :)





 Różyczka 2 :)
Zanim się pożegnam chciałabym jeszcze raz podziękować pewniej wyjąkowej osobie - za cudowne serce i bezinteresowność.
Pani Ela jest kolejnym Aniołem, którego miałam szczęście poznać dzięki moim szyjątkom.
Taki zwykły - niezwykły jak dla mnie gest. Bo przecież jestem w sumie obcą osobą, bo przecież się nie znamy, bo przecież...nie musiała. Moje dzieciaczki dostały od Pani Eli prezent... i ja również. Od tak - poprostu....zobaczcie same :)
To tak niezwykle miłe...że ciężko dobać słowa, aby wyrazić radość...także napiszę poprostu z głębi serca - DZIĘKUJĘ :*

A Wam na koniec dedykuję słowa, które w jednym z maili napisała Pani Ela, a które zapadły mi głęboko do serca...
"Z drobiazgów życiowych wykonywanych wielkim sercem powstaje wielkość Człowieka"
                                                        /kardynał Wyszyński/

Dobrej nocy Wam życzę i niezmiennie dziękuję, i ogromnie się cieszę, że zaglądacie, że jesteście :)

sobota, 2 kwietnia 2011

Kolorowa sobota :)

Witajcie Kochani!
Witam się z Wami wiosennie i kolorowo. W takiej właśnie tonacji utrzymany będzie dzisiejszy post :)
Przedstawię Wam moje kolejne wytworki. Będzie mało pisania dużo oglądania :) Z zamówień właściwie już wyszłam, wszystkie prace już są u swoich nowych właścicieli lub będą lada chwila. Z tej okazji mogłam sobie poimprowizować i uszyć coś na własną, nową nutę. Kto wie, być może i te królisie szybciutko znajdą nowy dom i nowych właścicieli ;)
Oto one:

Pierwsza na świat przyszła królisia z czerwonymi, kropkowanymi uszkami.
Do nabycia - TUTAJ




Druga Gwiazda...




Wczoraj powstała jeszcze króliczka dla Pani Moniki, wzór Wam już znany, ale co tam -wrzucę dla upamiętnienia :)


No i na koniec gąska dla Pani Marylii. Jest już w drodze do właścicielki, a ona jej jeszcze nie widziała :)



I to chyba wszystkie prace na dziś.
Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam rodzinnej, słonecznej niedzieli - a spełnienie tego nie będzie trudne bo zapowiadają niezły upał :)
Coś niesamowitego 25 stopni na początku kwietnia. Trzeba będzie się poopalać ;)
Moje dzieciaczki już się dopytują kiedy rozkłądamy basen. Jeśli pogoda się utrzyma to pobijemy rekord i rozłożymy w maju :)))
Jak zawsze dziękuję Wam z całego serducha za liczne i ciepłe komentarze.
Witam serdecznie wszystkich nowych obserwatorów. Miło mi, że jesteście.
Aaaa no i jeszcze jedno - to kiedy robimy tego grilla?? :)))
Czekam na Wasze propozycje, ja udostępniam ogródek ;)
Czy preferujecie piknik rodzinny z dziećmi od południa czy babski wieczór?? :)
No i kto się pisze?? ;)  Coś trzeba pomału ustalić :)
Buziaki dla Was :***


niedziela, 27 marca 2011

Dla Majeczki i jej mamusi :)

Majeczka przyjdzie na świat lada dzień. Jestem dumna, wzruszona i przeogromnie szczęśliwa, że na jej przybycie do domciu będą czekać przytulaczki mojego autorstwa.
Mamusia Majeczki- Iwonka - poprosiła mnie o króliczka, gąskę i śpioszkę. Do każdego zamówienia zawsze podchodzę indywidualnie i wkłądam w nie dużo serducha, mam nadzieję, że uda się to dostrzec i tym razem :)
Oto prace, które przygotowałam:

Króliczek na chłopięcą nutę, żeby Majeczka się przyzwyczajała od małego jak to jej mamusia stwierdziła :)


Gąska - obstawiam, że jest bardziej dla mamusi, ale pewności nie mam :) Kupiłam sobie ostatnio piękną pomarańczową tkaninkę w groszki i muuuusiałam coś z nią zrobić. Gęsinka bardzo mi się podoba.



No i na koniec Anielinka, która będzie czuwać nad pięknymi snami dziewczynki.



Ufff, troszkem wyeksploatowana ale spełniona ;)  Gdy patrzę na efekt końcowy moich zmagań uśmiecham się zawsze do siebie i myślę sobie - warto było ;)
Ale to jeszcze nie koniec na dziś.
Na chwileczkę szybki powrót do Agusiowej gąski - gospochy ;)
Na prośbę Pani właścicielki doszyłam jej fartuszek i dorobiłam trójeczkę dzieciaczków, żeby nie czuła się samotna :) Zdjęcie już marne bo robione na sam koniec przy kiepskim świetle, ale chciałam żeby Agnieszka miała do wglądu :)

O właśnie, miałam Was pytać czy nie wiecie gdzie można nabyć takie miniaturowe, drewniane akcesoria kuchenne - łyżki, chochelki, Bardzo bym chciała takie gadźeciki dodawać moim szyjątkom, widziałam czasami u dziewczyn, ale nie mam pojęcia gdzie to dorwać - zdradźcie mi proszę :)
***
Ok, tyle na dziś jutro biorę się zamówienie Pani Marii.
Dziękuję Wam z całego serca za wszystkie przemiłe komentarze, nie ukrywam, że to bardzo motywuje :)
Tabu jeszcze raz serdecznie dziękuję Ci za przemiłego maila.
Uściski serdeczne Wam posyłam i uciekam do wanny...na dziś passss ;)
Buziaki :****

piątek, 25 marca 2011

Gąski dla Agnieszek :)

Witam Was serdecznie :) Wpadłam z popołudniową kawką zaprezentować Wam gąski, które uszyłam dla moich miłych Agnieszek.
Oto chwila prawdy, jak zwykle przepełniona lekką tremą, bo zawsze jest ten dreszczyk emocji "a jeśli się nie spodoba?" ;) No trudno moje Drogie, jak się nie ma co się lubi...to się lubi co się ma ;))) :*
Pierwsza moja Agnieszka poprosiła o jedną dużą gąskę - wiosenną, z czwóreczką małych do pary i do tego 8 gąsek różnorakich, dowolnych.
Oto co Agusiu dla Ciebie przygotowałam:




Jej ubranko uszyłam z przepięknej, wyczekującej na odpowiednią okazję bawełenki. Pomyślałam, że to dobry moment - jest taka energetyczna i wiosenna, że nie może się nie podobać :)

A oto ósemeczka gąsek "z innej parafii" :)



Mam nadzieję, że wprowadzą do Twojego domu radosny klimat :)
***
Teraz druga Agusia i jej "gąska-gospocha" jak to ją nazwałyśmy -  ma być ozdobą kuchni.

Miała być łatka....jest łatka :)

I tu w całej okazałości:

Jest ok Agnieszko? :)
***
 Kilka ujęć "dziewczyn" razem.



I chyba by było na tyle :)
***
Będąc przy gąskowym temacie chciałabym z dumą poinformować że część z mojej setki gąsek (z poprzednich postów) będzie do nabycia w Krakowie na ul. Grodzkiej 15.
Zapraszam serdecznie wszystkich mieszkańców  Krakowa i okolic do wizyty w tym sklepiku i obejrzenia cudeniek jakie naszykowała Pani Aleksandra - jestem pewna, że będzie czym nacieszyć oczy.
Bardzo żałuję że to tak daleko ode mnie :)
***
Dziś zajmę się zamówieniem Pani Iwonki - właśnie zwróciłąm uwagę, że Pani  jest również z Karkowa :)  Tym sposobem w kolejnym poście poznacie: gąskę, króliczkę i śpioszkę :)
***
Serdecznie i z całego serca dziękuję Wam za wszystkie przemiłe i liczne komentarze oraz maile.
Dzięki nim wiem, że to co miało być zwykłą zabawą, okazało się czymś znacznie więcej :)
Słowami ciężko to wyrazić, ale bardzo, bardzo DZIĘKUJĘ :*

Miłego popołudnia Wam życzę i serdeczności posyłam :) :***