poniedziałek, 28 czerwca 2010

Było...minęło :) Jestem z powrotem.

Witajcie Kochane,
jak widzicie nie pozbędziecie się mnie na zbyt długo ;) Wróciłam - nie powiem, że cała i zdrowa, no ale jakby co -jestem :) Zabieg miałam w piątek w południe - pozbyli się mnie w sobotę popołudniu. Tym z Was, które to przeszły, a z tego co pisałyście, to sporo Was ma tę "przygodę" za sobą, nie muszę pisać o samopoczuciu. Ale w podsumowaniu - dziś już jest - dobrze. W niedziele było średnio, wczoraj tak sobie, a dziś już śmiało mogę powiedzieć, że jest ok ;) Na tyle ok, że uszyłam sobie Anielinkę, a co :) Moja kochana mama przyjechała do mnie z odsieczą, żeby mi pomóc przy dzieciaczkach bo mężowi  skończył się urlop, także mam komfortową i niezastąpioną opiekę. Mamcia przeszła kurs wypychania ciałka, pomogła mi troszkę - było zabawnie ;) W ten sposób powstała Zuzia II, prawie bliźniacza siostra Anielinki z poprzedniego postu, która tak Wam przypadła do serca. Tamta niestety pojechała już w świat, ale Brydzia coś wspomniała, że tak do niej wzdycha...więc jeśli zechcesz kochana szepnij słówko - masz pierwszeństwo ;) :)
Bardzo się cieszę, że jestem już z Wami.
Na dworze skwar totalny, pełnia lata, dzieci szaleją w baseniku, a mamusia ubolewa, że nie kupi sobie wymarzonego stroju dwuczęściowego...mój podziurawiony brzuszek niezbyt by się w nim prezentował ;)
No ale dobra, starczy tego marudzenia.
Przedstawiam Zuzię II - ma ona kapkę inne włosy - bo dawca tamtych juz mi się skończył ;) Ale myślę że też jest ok :)

Pozdrawiam Was bardzo, bardzo serdecznie! Dziękuję za wszystkie wyrazy troski i ciepłe słowa - jesteście niesamowite  :) Miełego wieczou życzę, a sama lecę narabiać zaległości blogowe :***

26 komentarzy:

  1. Ale piękności!! Zazdroszczę zdolnych rączek i zdrówka życzę. Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Kochana z powrotem :) Ciszę się że już jesteś :) Zuzulka jak zawsze przecudowna.
    Kuruj się i korzystaj z opieki mamusinej :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że już po wszystkim. Wróciłaś w pięknym stylu

    OdpowiedzUsuń
  4. No moja droga powrót w Twoim stylu , ciesze się że już jesteś i chyba zaczniemy pełną parą :> dozobaczyska buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, ze już jestesś po , że lepiej sie czujesz.
    Zuzia wyszła Ci sliczna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak się cieszę, że już jesteś z powrotem:)
    wracaj szybciutko do pełni zdrowia. A anielinkę zapraszam serdeczne do siebie. Postaram się jak njszybciej skontaktować z Toba w tej sprawie.
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że jesteś! :-)))
    Dobrze, że już się czujesz w miarę przyzwoicie i znowu pokazujesz nam swoje słodziaki :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Witamy :))) Bardzo mi się podobają te warkoczyki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj wśród "ozdrowieńców"
    Pamiętaj zero dźwigania!
    A śliczne anieliny szyj do woli
    I koniecznie ukochaj Swoją Kochaną Mamusię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrówka z całego serducha życzę! piękna anielinka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się ,że wszystko poszło dobrze ! życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia żebyś mogła szyć pełną parą i zachwycać nas swoimi tildziakami :)

    pozdrawiam gorąco z Chałupkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zuzia jest niesamowicie sympatyczna :) Gratuluję. Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego powrotu do zdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciesze się, ze wróciłaś i humorek dopisuje. Świetna sprawa ta mama: wnusie rozpuści, w domu pomoże i towarzystwa dotrzyma - pisze z doświadczania:) Dopatrzyłam się u Zuzi ciekawych ozdób na skrzydełkach. Pozdrowienia i buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. jest bardzo OK :) ślicznościowa :)

    Zdrowiej Darsi :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie że już jesteś:)
    Wytworki - jak zawsze - cudne!
    Buźki

    OdpowiedzUsuń
  16. dużo zdrowia dla Ciebie! Anielinka super-piękna!

    OdpowiedzUsuń
  17. Podziwiam Twoje dobre nastawienie do wszystkiego, dzieki temu szybko wracasz do siebie..i zaczynasz tworzyć. Witaj w domu:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. fajnie,ze kłopoty zdrowotne już za Tobą. Teraz możesz oddac sie przyjemnym zajęciom :)
    Zuzia śliczna. Jak wszystkie Zuzie (moja ma 22 lata i nie ma takich pięknych warkoczy jak Twoja :))
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Szybkiego powrotu do zdrówka życzę :) Zuzanka cudna!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Darsiiiiiiiiiii:-)))
    Tak sie ciesze,ze juz JESTES!Az mi 4 literki podskoczyly na krzeselku:-)
    Zdrowiej jak najszybciej,bo tesknie za Twoimi komentarzykami.
    zuzia przesliczna-w lawendowych kolorkach-na czasie,bo lawenda zaczyna juz kwitnac.
    Pozdrawiam Cie baaaardzo serdecznie-psiankaDK-

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajniście, że już po wszystkim i jesteś z nami! A Zuza piękna. Przesyłam buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękna :) i te warkocze :) miodzio :)
    Zdrówka życzę i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. piękna Tilda :) ciesze sie, ze jestes znowu w bloggowym świecie :) pozdrawiam Cie bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super pomysł z tymi koralikami na skrzydłach! Pozwól, że też go wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń